Pod Ostrowem Wlkp. rozbił się szybowiec. Pilot, 60 letnia kobieta, wyszła z tego wypadku prawie bez obrażeń. Strażacy mówią o olbrzymim szczęściu, albo pilotażowym majstersztyku. Wyróżniony

Rozbity szybowiec. Foto: Ostrow24.pl Rozbity szybowiec. Foto: Ostrow24.pl

W niedzielę, po godzinie 14.00 służby ratunkowe w Ostrowie Wielkopolskim otrzymały wiadomość, że spadł szybowiec. Do wypadku doszło podczas startu z lotniska w Michałkowie k. Ostrowa Wlkp. (na zachód od lotniska), gdy szybowiec był ciągnięty za samolotem. Kilkaset metrów za lotniskiem nastąpiło niespodziewane odłączenie się szybowca od samolotu. Szybowiec nie mając wysokości i prędkości, zaczął pikować i spadł w środek pobliskiego lasu. Kobiecie, która pilotowała szybowiec prawie nic się nie stało...

Rozbitego szybowca poszukiwał samolot z aeroklubu oraz samochody osobowe. Po około pół godzinnych poszukiwaniach na miejsce zdarzenia ratowników skierował rowerzysta, który zauważył w oddali leżący duży biały przedmiot. Po dotarciu na miejsce okazało się, że przy szybowcu siedziała 60-letnia kobieta. Była przytomna i ze wstępnych informacji wynikało, że ma lekki uraz ręki i boli ją głowa. Pieszo doszła do karetki.

 

- ta kobieta miała olbrzymie szczęście albo wykonała majstersztyk - powiedział po akcji asp. Grzegorz Kołodziejczak ze straży pożarnej w Ostrowie Wlkp.

Źródło: ostrow24.pl

 

Powrót na górę

Kategorie

PROGRAMY

Lokalne

Narzędzia

O nas

Obserwuj nas